Uwolnij emocje i odzyskaj kontrolę nad życiem (2)
Katarzyna Burchacka - Klimczuk

Katarzyna Burchacka - Klimczuk

Uwolnij emocje i odzyskaj kontrolę nad życiem

Naprawdę jesteś kimś więcej niż tylko zbiorem mięśni, kości czy organów …posiadasz umysł z całą jego świadomością i podświadomością oraz aspekt duszy gdzie również zachodzi komunikacja międzyludzka.

Tak patrzę na świat i na to jak podchodzę do leczenia swoich pacjentów czy klientów jako fizjoterapeutka i trenerka EFT.

Poświęć mi chwilę i przeczytaj ten artykuł do końca, bo myślę, że znajdziesz w nim moc inspiracji, dawkę wiedzy merytorycznej, a wszystko to otoczę „ czułą obecnością”, która pozwala odetchnąć z ulgą. Jeśli myślisz, że tylko Ty nie rozumiesz swoich emocji i nie wiesz co zrobić ze stresem, pamiętaj nie jesteś w tym sama i nie jesteś jedyna.

We wspólną podróż zabiorę Cię od momentu, gdy w moim życiu pierwszy raz zauważyłam, tak świadomie zauważyłam, że  czuje więcej i widzę więcej  niż moi rówieśnicy. Niby nic takiego, w okresie nastoletnim, każdy chce być indywidualistą i określić swoje „ ja”. Gdy byłam nastolatką mocno szłam pod prąd społeczności szkolnej. Byłam prymuską, zadawałam dużo pytań (co nie było dobrze widziane przez znajomych z klasy), byłam odpowiedzialna (jak się później okazało za bardzo nawet za sprawy dorosłych) , ale przede wszystkim poczułam i doświadczyłam tego, że wszystko jest po coś…

Ta myśl, to przekonanie, to motto życiowe było jednym z moich pierwszych wyborów, które teraz z perspektywy psychobiologii i neurobiologii wiem, że naprawdę jest MOJE…

Bo jak Ci zaraz opiszę, nie wszystko to , w co wierzysz jest twoje, ogromną część życia działasz na autopilocie wgranym Ci jeszcze w dzieciństwie, a nawet jeszcze w czasach, gdy byłaś w brzuchu mamy, zbierając jej emocje.

To przekonanie, że WSZYSTKO JEST PO COŚ zawsze pomagało mi wychodzić z trudnych, a  nieraz traumatycznych zdarzeń. Doświadczenie i obserwacja, że życie to sinusoida daje wolność i poczucie bezpieczeństwa. Do tego wszystkiego w sytuacjach dużego stresu, jakiegoś konfliktu w relacjach czy trudnej życiowej sytuacji z pomocą przychodzi wiedza z dziedzin neuronauki, czyli o tym jak funkcjonuje nasz mózg.

Chociaż jak siedzisz w ciemnym dole  ze strachu przed ojcem, który ciągle wrzeszczy, nie myślisz, że to pomoże lepiej zrozumieć emocje ludzi ,którym będziesz pomagać.

Gdy nie rozumiesz gdzie podział się twój brat, który wyszedł do szkoły i nie wraca w nocy, i nie wraca jeszcze przez kolejna 15 lat, to nie interpretujesz raczej tego, że ważne są wszystkie etapy żałoby, by poczuć spokój w klatce piersiowej. Teraz znam już ten mechanizm i rozumiem swoich pacjentów z przewlekłym bólem i kołataniem serca.

Gdy stracisz dziecko i twoje ciało szaleje, wpadasz w histerie przed krwotokiem, jest Ci raz gorąco, a raz czujesz lodowaty pot na ciele, to ostatnią rzeczą o jakiej myślisz jest fakt ,że w podobnej sytuacji otoczysz czułą obecnością ciało i duszę swojej klientki. Wykażesz zrozumienie dla jej stanu i wesprzesz słowem. Zrozumiesz, że tak musiało być, gdy opowie Ci historię swojego poronienia i, wytłumaczysz, że nie może się za to winić.

Takich zdarzeń jest więcej, ale i tak tkwię w przekonaniu, że wszystko jest po coś…

Ktoś może powiedzieć, że to tylko mechanizm obronny lub nawet wyparcie, ja jednak widzę to w następujący sposób. Będę bardzo szablonowa w swoim opisie, ale chcę Ci pokazać, co u mnie się sprawdza ZAWSZE i jak pomagam przejść przez stres innym.

  1. Trudne zdarzenie -generuje emocje , odczucia w ciele- obserwujesz/doświadczasz

  2. Mija pierwszy szok- szukasz wsparcia/zrozumienia

  3. Przeglądasz wcześniejsze strategie radzenia sobie z tą sytuacją

  4. Wyciągasz lekcje/swoją prawdę o tym ,co Cię spotkało i co dobrego się z tego nauczysz

Celowo piszę DOBREGO, bo według neurobiologii nasz mózg zagrożenia wychwytuje znacznie szybciej niż pozytywy. Po prostu będąc nastawionym, na to żeby przetrwać (żeby utrzymać nas przy życiu) z doświadczeń najczęściej zapisuje to co negatywne, wywołujące silne emocje, coś co zapisze jako oprogramowanie na później.

Wiele osób, a my kobiety w szczególności po trudnej, traumatycznej sytuacji będzie analizować, rozpamiętywać, trwać latami w poczuciu krzywdy i straty. I wiem o czym piszę, bo po pierwsze sama przechodziłam takie etapy w życiu gdy tak robiłam, a po drugie jako trener EFT oraz specjalistka z dziedziny psychosomatyki na co dzień spotykam takie osoby na swojej drodze zawodowej.

Zawsze w takim przedłużającym się stresie mówię „zobacz co będzie dla Ciebie lepsze” i wtedy najczęściej słyszę : “pokaż mi jak mogę z tego wyjść”.

W tym miejscu kończę swoją myśl, chcą one biec dalej, bo bardzo lubię swoją pracę i lubię rozmawiać o tym jak radzić sobie ze stresem, wówczas ten artykuł miałby kilka stron 😊

A może jesteś zainteresowana dalszym ciągiem rozważań na temat emocji i skutecznych narzędzi do ich uwalniania…daj mi znać.

Na koniec podsyłam jeszcze jedną myśl, która zawsze jak hak wyciąga mnie za uszy do góry „NIE JESTEŚ WYJĄTKOWA”… w swoim lęku, złości, gniewie, smutku czy bólu pleców.

Wiem jak to brzmi , ale mnie osobiście ta myśl dała ogromną wolność, gdy zdałam sobie sprawę podczas słuchania historii moich klientek, że każda z nas wstydzi się konfrontacji ze swoją przeszłością, ale te historie są tak powtarzalne, że naprawdę nie jesteś wyjątkowa w swoich odczuciach i naprawdę nie ma potrzeby trzymać tego wszystkiego w sobie.

Otaczam to wszystko, co teraz czujesz po przeczytaniu tego artykułu, czułą obecnością i jeśli tylko potrzebujesz mnie, śmiało skontaktuj się za mną, pooglądamy Twoje emocje wspólnie.

Pozdrawiam e- terapeutka Kasia Dobrowolska

Katarzyna Dobrowolska – Terapia Manualna i Emocjonalna (e-terapeutka.pl)

Podziel się wpisem z innymi

Największa satysfakcją dla blogerki jest pogadać.
Jeśli jesteś tu po raz pierwszy powiedz cześć, jeśli znamy się już dłużej powiedz coś więcej.
Napisz, skomentuj, poznajmy się, pogadajmy.

Jeśli ten wpis Ci się spodobał i czujesz, że spodoba się też Twoim znajomym – będę wdzięczna, jeśli udostępnisz go na  Facebooku
Dużo mnie jest też na Instagramie. Rozkręcam się na Instastories (powoli, ale jednak).

Udostępnij na FB

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zainspiruj się produktami KBK