nowy art foto
Katarzyna Burchacka - Klimczuk

Katarzyna Burchacka - Klimczuk

Uśmiech widać w oczach

Dziś  drugi człowiek na chodniku  ma zakryte usta i nos, jest w masce, nie widać jego twarzy, mimiki, grymasów, uśmiechu ani strachu. Widać tylko jego oczy i łapiąc skrawki normalności można w tych oczach dostrzec uśmiech. Trzeba dłużej patrzeć i wytężyć uwagę, ale uśmiech widać w oczach. Zamaskowani, oddaleni, izolowani, mamy jeszcze oczy, a w nich nadzieję.

 

Wydarzyło się tak wiele rzeczy, na które nie mieliśmy wpływu, że to mogło odebrać poczucie sprawstwa i kontroli, ale ciągle, w każdej chwili dzieją się rzeczy, o których możemy decydować, które zależą tylko od nas, na które mamy wpływ.

 

Żyjąc w strachu, stresie, bez znajomości terminu powrotu starego świata pełnego rąk wystawionych na powitanie, szerokich uśmiechów i głośnego roześmiania się, przytulenia koleżanki z pracy na urodziny, buziaka dla przyjaciółki w ciąży, jest kilka rzeczy, które możesz zrobić dla siebie i dla innych już teraz, dziś.

Dla siebie  –  nie poddaj się, powiedz sobie: nie oddam tego roku, nie oddam tego czasu beznadziei smutkowi i strachom. Zawalczę o każdą chwile, każdy uśmiech i promyk słońca. Wezmę dla siebie tyle ile uniosę, jeżeli się potknę, trudno, wstanę. Jeżeli potknę się ponownie, znowu wstanę, a jeżeli nie wstanę to chwile posiedzę, ale będę walczyć i kiedy po latach spojrzę na ten czas to powiem sobie, walczyłam, nie poddałam się niemocy i zwątpieniu. Zrobiłam ile mogłam. Szukałam zachwytów. Znajdowałam je.

 

Dla innych  – życzliwość,  w tych trudnych czasach złości, napięcia i bezradności bądźmy dla siebie dobrzy, życzliwi, serdeczni, a jeżeli to za dużo, bo czasem już brak miejsca i siły na kolejny uśmiech, to lepiej nie mówić nic, niż powiedzieć coś raniącego. Każdego dnia doświadczam złości, agresji, hejtu w Internecie. Jeden Pan napisał „rozczarowała mnie Pani”, inna Pani „to śmieszne”. Ciekawe czy ta złość wylana na konkretnego człowieka sprawiła, że zostaje jej mniej w środku, mniej zostało dla nich?

 

Dla siebie i dla innych – pomagajmy, każda pomoc innemu człowieku jest również pomocą dla siebie, przez ten czas zamknięcia, odcięcia, izolacji największą satysfakcje dawały mi chwile, gdy ze zbiórki zamówiłam maseczki dla ratowników, gdy Pani z  małego gospodarstwa rolnego dziękowała na umieszczenie  na FB polecenia jej sera, masła i mleka, bo krowy i kury nie wiedzą, że wesela są odwołano i nie będzie wiejskiego stołu. Nie przestały pracować. Akcja ratowania tulipanów. Każda chwila pomagania budowała we mnie wrażenie, że mam wpływ i mimo tego całego zła, można robić coś dobrego.

 

Po chwilach zwątpienia i smutku przychodzą chwile determinacji i walki o siebie. Mam głębokie przekonanie, że życie składa się z chwil zachwytu i zamierzam te chwile stworzyć sama, jeżeli los nie chce mi ich dać.

 

Photo by Caju Gomes on Unsplash.

Podziel się wpisem z innymi

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email

Największa satysfakcją dla blogerki jest pogadać.
Jeśli jesteś tu po raz pierwszy powiedz cześć, jeśli znamy się już dłużej powiedz coś więcej.
Napisz, skomentuj, poznajmy się, pogadajmy.

Jeśli ten wpis Ci się spodobał i czujesz, że spodoba się też Twoim znajomym – będę wdzięczna, jeśli udostępnisz go na  Facebooku
Dużo mnie jest też na Instagramie. Rozkręcam się na Instastories (powoli, ale jednak).

Udostępnij na FB

Dodaj komentarz

9 + seventeen =