FIRMĘ TWORZĄ LUDZIE
Katarzyna Burchacka - Klimczuk

Katarzyna Burchacka - Klimczuk

O książkach. Książki dla przedszkolaków

Biegnę.
Biegam, bo w zdrowym ciele, zdrowy duch.
Biegam dla dobrej formy i dobrego samopoczucia.
W firmie sprawy, problemy, wyzwania, cele załatwiam w biegu.
Biegam pomiędzy byciem szefową wspierającą a wymagającą, organizacją stypendiów dla zdolnych dzieciaków, wydawaniem kalendarzy, napisaniem nowego tekstu na bloga, audytem w firmie, ważną rozmową z menadżerką, przygotowaniem dokumentów na sesje rady, interpelacjami, prowadzeniem szkoleń, przygotowaniem się do warsztatów, ugotowaniem obiadu dla 6-osobowej rodziny, interwencją do zarządu dróg, wizytą z psem u weterynarza, wyjściem na tańce, bo trzeba czasem coś dla siebie. Biegam pomiędzy życiowymi rolami, będąc jednocześnie 4 w 1, head and soulders poczułby się zawstydzony.
Biegam z wyboru, tak buduję swoje życie, to moja decyzja. Nie skarżę się.
Biegiem wpadam do sypialni dzieci. I tu robię stop. Przestaje biec. Staram się zatrzymać czas.
Zapalam małą lampkę jedną w kształcie gwiazdki, drugą w kształcie chmurki. Siadam pomiędzy łóżkami dzieci, na miękkiej wykładzinie, tak że jestem dla nich na wyciągnięcie ręki. Chłonę nastrój, dotyk małych rączek zarzuconych na szyję, łapie każdego buziaka i przytulaka, jak grosiki wrzucane do skarbonki.
Janek ma 6 lat, czujne, ciemne oczy, gęste włosy, z których każdy układa się w inną stronę. Dwie jedynki wyrośnięte w połowie. Jest wielki, największy w przedszkolu, dłonie ma jak mocarz, po dziadku, który w młodości rzucał młotem. Tak jak jest wielki, tak wrażliwy i emocjonalny, czuje bardziej, widzi więcej.


Marianna ma 5 lat, jasne, proste włoski do ramion, które ostatnio postanowiła obciąć na chłopaka, na szczęście Pani Basia fryzjerka uratowała sytuację. Oczy niebieskie, marzące. Jasne, pełne nadziei i wiatru. Jest krucha i delikatna jak porcelanowa laleczka, lecz charakter ma mocarny. Pierwsze słowa, które wypowiada jako bobas, to „nie tykaj”. Bo to ona decyduje, kiedy ją można głaskać i przytulać i mówi o tym głośno.


Te wieczorne chwile to czas dla nas, chce im tyle powiedzieć, nauczyć, pokazać. Z Jankiem siedzimy z globusem w rękach i rozmawiamy o dalekich podróżach, innych językach, tradycjach. Opowiadam mu, że może przejechać cały świat, odwiedzić każdy kontynent. Pojechać tam gdzie zechce. Twoja wyobraźnia i marzenia nie mają granic.
Z Marianną przeglądamy bajki o księżniczkach i te o kobietach, które łamały zasady, dokonywały epokowych odkryć, zmieniały świat, walczyły w zbroi albo w laboratorium. Każdego dnia mówię jej, że może spełniać swoje marzenia, że może w życiu być, kim zechce, że wszystko zależy od niej, że nie musi czekać na nikogo na białym koniu, kto rozwiąże jej wszystkie problemy, sama może go dosiadać.
Nasz wieczorny czas to już rytuał, zaczynamy od rozmowy. Pytam dzieci, jak im minął dzień. Co je dzisiaj ucieszyło? Do kogo się uśmiechali? Co chcieliby zrobić jeszcze raz?
Zadaje pozytywne pytania, bo chcę, że nauczyły się tak myśleć, żeby na koniec dnia wzbudzać w sobie wdzięczność, zasypiać z dobrymi myślami, bo te myśli zostają z nami z na noc, zamieniają się w sny i marzenia. Ja wierzę, że dobre myśli przyciągają dobre wydarzenia. Uczę je dobrych myśli i wdzięczności.
Potem czytamy. Dzieci wybierają książkę. Czytam, zmieniam głosy, robię pauzy, udaje tygrysa, warczę, gryzę, wystraszam się i chowam za książką, atakuję jak lampart z ukrycia, mruczę jak kot, szczekam jak pies. Po dawce wrażeń ściszam głos. Zaczynam czytać wolniej i ciszej, przeplatając czytanie z głaskaniem i buziakami.
Po przeczytanym rozdziale włączam kołysanki na małym niebieskim radyjku z odtwarzaczem płyt. Dzieci odwracaj się na brzuszki, odsłaniają plecki do drapania. To jedyny czas, kiedy śpiewam. Tylko dla nich. To, co słyszą to miłość, fałszowane nuty nie mają znaczenia, mówią mi, że śpiewam pięknie, ja wiem, że jest inaczej. One słuchają sercem nie uszami.
Są takie słowa w tych kołysankach, które wypowiadam z zaciśniętym gardłem, bo to wyśpiewane życzenia, tak jak te noworoczne, które składam im każdego dnia.
Bez względu na to, czy akurat czuję, że wygrywam konkurs na mamę roku, czy właśnie jestem pełna wyrzutów sumienia, bo nawarczałam, nie miałam czasu i zapomniałam o przebraniu na bal w przedszkolu, to kiedy wejdę do pokoju dzieci, poczytam, pogadamy, podrapie po pleckach i pośpiewam, to wychodzę spokojna, szczęśliwa i z poczuciem dobrze wykonanej misji. Misji mama.
To pozwala mi z uśmiechem wstać i walczyć o kolejny udany dzień we wszystkich rolach.

Książki, które czytamy:
Anne Cath. Vestly 8+2 i ciężarówka
Książka podzielona na krótkie rozdziały. Czytamy ją co wieczór, od kiedy zaczęliśmy, gdy pytam dzieci, co dziś czytam, odpowiadają- „ciężarówkę”.
To historia norweskiej rodziny, rodziców z 8 dzieci. Mieszkają w jednym pokoju, żyją bardzo skromnie, ale z ogromną miłością. W dzisiejszym świecie bajek, reklam, zabawek i przesytu historia o małym mieszkanku, psie, ciężarówce, babci łapiącej stopa ma ogromny sens i przekaz. Zaciekawia i dziwi.
Z zaniepokojeniem dochodzimy do końca książki, na szczęście już doczytałam, że są dalsze przygody bohaterów, więc polecam śmiało, to pozycje na pół roku wieczornego czytania. Tomów jest 7.
Wydawnictwo Dwie siostry wydało książkę przepięknie, w niedużej formie, z ilustracjami skromnymi, czarno-białymi. Pasują do klimatu książki. Nie dają gotowych odpowiedzi, zachęcają do użycia wyobraźni.

Nicolas Vanier Bella i Sebastian
Poruszone okładką oraz historią o prawdziwej przyjaźni chłopca i psa dzieci wybrały 3 tomy książki Bella i Sebastian. Jednak… Tekst jest dla nich jeszcze zbyt trudy, długie opisy, zmieniające się wątki sprawiają, że dzieci tracą uwagę, zaczynają broić i mieć pomysły inne niż słuchanie bajki czy zasypianie.
Więc książkę czytam sama…
Poczeka jeszcze rok lub dwa, zrobimy ponowne podejście, jestem pewna, że wtedy zaskoczy. To pozycja dla dzieci w wieku szkolnym.

Sean Covey – 7 nawyków szczęśliwego dziecka
Bardzo polecam tę książkę, jeżeli nie wiesz jak zacząć rozmawiać z dziećmi.
Świat tak dzisiaj pędzi, że czasem nie zdążymy się zatrzymać, zapytać dzieci co o tym sądzą, opowiedzieć o tym, jak wygląda świat i co należy, a co warto…
Ta książka pomaga, uczy. Każdy rozdział to bajka z morałem. Pytania na końcu rozdziału zachęcaj do zastanowienia, pomagają złapać morał i wyciągnąć swoje wnioski. Moje dzieci są jeszcze małe, więc nie wszystkie pytania mi pasowały. Niektóre zastępowałam swoimi.
Ta książka dała początek naszym wieczornym rozmowom. Przeczytaliśmy 7 historii i od tego czasu rozmawiamy codziennie. Opowiadania są treściwe, krótkie, przejrzyste, dzieci dobrze je rozumieją, chętnie o nich dyskutują. Ilustracje poruszające, kolorowe, ciekawe. Dzieci chętnie zaglądają mi przez ramie, żeby wspomóc wyobraźnię.


Elena Favilli i Francesca Cavallo Opowieści na Dobranoc Młodych Buntowniczek 100 historii niezwykłych kobiet
Kiedy czytałam o kopciuszku zamkniętym w wieży, śpiącej królewnie czekającej na księcia, to pomyślałam sobie, że nie chce tego mówić swojej córce, bo to tak jak bym powiedziała. „Córeczko nie martw się, jesteś piękna, masz anielskie włoski, możesz przez całe życie nie dbać o wykształcenie, pracę, swój rozwój i swoje szczęście, bo któregoś dnia przyjedzie książę na białym koniu i wtedy wszystko będzie cudownie. On Cię ocali i będziecie żyć długo i szczęśliwie”.
Zamiast tego wole jej powiedzieć córeczko – To Ty możesz wszystko, możesz zostać, kim zechcesz, przed sobą odpowiadać za sukcesy i porażki, uczyć się, rozwijać, dbać o siebie, bo Ty sama wiesz, czego najbardziej chcesz i co Ciebie uszczęśliwia. Bądź taką kobietą, o jakiej marzysz, wtedy też spotkasz księcia, który nie będzie musiał Cię ratować.

Ciąg dalszy nastąpi, mam dla Was jeszcze kilka książkę oraz kołysanek. Kiedy przyszłam z malutkim dzieckiem na rękach do domu, od razu zapragnęłam śpiewać mu do snu. Nie umiałam, nie wiedziałam co. Dziś już wiem i powiem Wam, które kołysanki mają najpiękniejszą treść, a których melodie sprawiają, że oczka szybciej się zamykają. Do następnego wpisu.

Photo by Ben White on Unsplash

Podziel się wpisem z innymi

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email

Największa satysfakcją dla blogerki jest pogadać.
Jeśli jesteś tu po raz pierwszy powiedz cześć, jeśli znamy się już dłużej powiedz coś więcej.
Napisz, skomentuj, poznajmy się, pogadajmy.

Jeśli ten wpis Ci się spodobał i czujesz, że spodoba się też Twoim znajomym – będę wdzięczna, jeśli udostępnisz go na  Facebooku
Dużo mnie jest też na Instagramie. Rozkręcam się na Instastories (powoli, ale jednak).

Udostępnij na FB

Dodaj komentarz

one × two =

Close Menu
×
×

Koszyk