FIRMĘ TWORZĄ LUDZIE (18)
Katarzyna Burchacka - Klimczuk

Katarzyna Burchacka - Klimczuk

A Ty czego sobie życzysz?

Składałam życzenia na Nowy Rok, bliskim i dalszym znajomym. Wysyłam wiadomości, zamieszczałam zdjęcia, wysyłałam SMS-y i dzwoniłam. Życzyłam dobrych ludzi blisko i otwartych serc, bo nie lubię wierszyków i migoczących lampek na zasadzie prześlij dalej lub wyślij do wszystkich.
Aż tu nagle siostra zapytała: a czego Tobie życzyć?
Jako że to siostra odpowiedziałam szczerze i bez lukru.
Zdziwiła się, Ty być może też się zdziwisz.

Po pierwsze życzę sobie stabilizacji finansowej i trafionych decyzji.

Zatrudniając kilkadziesiąt osób w firmach i spółkach, stabilna sytuacja finansowa, to nie tylko życzenie dla mnie, ale także dla moich wszystkich pracowników. Rynek finansowy się zmienia, można nawet powiedzieć, że całkowicie zmienia swój kształt. Musimy podejmować decyzje szybkie i trafne, ponieważ przy takiej skali firmy zła decyzja może oznaczać kłopoty dla 80 rodzin.

Po drugie życzę sobie braku zwątpienia we własne siły.

Tu pewnie możesz się zdziwić. Moim bliskim, znajomym, osobom, które mnie obserwują, wydaje się, że idę jak burza, bez wahania. A ja również miewam wątpliwości, zachwiania i dni takie, że z łóżka nie chcę wychodzić. Czasem realizuje projekty, o których byłam przekonana, że to torpeda, a dla innych to zwiędły korniszonek. Zdarza mi się przeszacować. Jestem istotą społeczną, wsparcie ludzi mnie napędza, hejt rani. Mówię o tym głośno, chcę, żebyś wiedziała, że ja też mam chwile, dni zwątpienia. Być może dzięki takiej szczerości będzie trochę mniej samotności.

Po trzecie życzę sobie docenienia tego, co mam i bliskich, którzy są obok.

W tym roku skończę bardziej lub mniej okrągłe 35 lat, wspaniały wiek, bardzo mnie cieszy, bo wiem już dużo więcej niż jako 17- nastka, która usłyszała, że 17 lat to najpiękniejszy rok w życiu kobiety. Dziś wiem, że najpiękniejszy rok w życiu kobiety to ten, który właśnie trwa. I za nic bym nie zamieniła tego, co wiem dziś, na to, by znowu mieć 17 lat. Z radością oczekuję na to, czego dowiem się po 40 :)
Dziś jestem świadoma, spokojna, doświadczona, nie raz oberwałam, nie raz sama na głowę sobie nieszczęście ściągnęłam, ale z każdej takiej historii wyciągnęłam wiedzę, zbieram ją i zapisuję, czasem nawet coś mądrego zapiszę. Może nawet wyjdzie mi z tego cała książka.
Więc życzę sobie na ten 2020 i na mój 35 rok życia, dużo zdrowego rozsądku, pamięci z lekcji, które już od życia odebrałam, spokojnych i przemyślanych decyzji.

Podsumowanie roku 2019

Trudno mi podsumować ten rok, ponieważ na początku nie postawiłam przed sobą żadnych konkretnych celów (taki mój wyjątek od reguły). Po roku 2018 byłam tak podbijana, zdezorientowana, obrzucona błotem i wyniesiona na szczyt jednocześnie, że nie potrafiłam nic konkretnego sobie powiedzieć. Zażyczyłam sobie tylko, aby ten rok był dla mnie rokiem spokoju i tego, abym dała sobie czas, aż wszystkie rany się zagoją. A w ich miejsce pojawiły się wnioski i nauki.

Mój mądry kalendarz, zapytał mnie, z czego jestem dumna w roku 2019, a ja grzecznie na te pytania odpowiedziałam.

https://kobietabizneskuchnia.pl/kalendarz/

1. Jestem dumna z tego, że postawiałam rodzinę na pierwszym miejscu. To była bardzo dobra decyzja. Potwierdzenie tego widzę dziś w oczach moich dzieciaków. Poukładałam też moje sprawy rodzinno- firmowe, ponieważ moja rodzina pracuje również w mojej firmie, dzięki temu mogę znowu na moich bliskich przeć z czułością i cieszyć się tym, że są blisko mnie. Jestem im wdzięczna za to, co ofiarowywali mi, gdy potrzebowałam wsparcia, dziś mogę się odwdzięczyć.

2. W zarządzaniu firmą oparłam się na intuicji, doświadczeniu, empatii i zaangażowaniu. Jest to ryzykowna metoda i bywa, że dostaje się mocno w kość, żeby nie powiedzieć inaczej, ale dobrze zainwestowana może zdziałać cuda. Wierzę w to, że ludzie są z natury dobrzy, a ofiarowane im zaufanie powraca. Nie zawsze mi się to sprawdziło, ale zdania nie zmieniam.

3. Przez cały rok byłam aktywna, każdy większy stres wybiegałam, wkurzenie wyskakałam, przemęczenie wypociłam. To wspaniała metoda na to, żeby rozładować, to co nie potrzebne, a na miejsce tego włożyć uśmiech, energię i cierpliwość do dzieci.

4. Przez cały rok prowadziłam bloga. Napisałam 58 artykułów. Odpaliłam go w styczniu. Teraz wiem, że potrzebowałam go bardzo, żeby poukładać myśli, pozbierać porozrzucane strzępy doświadczeń ubiegłego roku, nazwać to, co boli, przekonać się, że inni tez tak mają. Blog stał się dla mnie terapią, hobby, pasją, ucieczką, odpoczynkiem. Nie pisze regularnie, nie pisze zgodnie ze schematem, który sobie na początku wymyśliłam, piszę od serca i potrzeby serca.

5. Zaplanowałam, zaprojektowałam, wydałam i sprzedaje z mniejszymi i większymi sukcesami mój kalendarz. Pierwsza myśl była taka, aby był to kalendarz dla moich doradczyń, ponieważ co roku przygotowywałam dla nich kalendarze, z których nie byłam dumna, piórem wpisywałam dedykacje do kalendarza, który nie spełniał moich oczekiwań. Dlatego postanowiłam wydrukować mój kalendarz. 100 kalendarzy poszło do naszej firmy. 200 kalendarzy sprzedałam. Kilkanaście rozdałam najbliższym osobom lub przekazałam na akcje charytatywne.

                                                                                                       Fot. Kasia Rękawek

Zostało mi 800 kalendarzy? I co teraz? Finansowo, kalendarz nie był sukcesem, byłam przekonana, że bez trudności sprzedam taki nakład, szczerze mówiąc poważnie się zastanawiałam czy nie zamówić 2 tysięcy.
Ale mimo to kalendarz uważam za sukces, ponieważ spełnia oczekiwania moje i moich ludzi, będzie z nami przez cały rok, będzie wpierał w realizacji celów, przypomniał, żeby jeść i pić, wspomagał wdzięczność oraz dawał dobre słowo, na każdy dzień.
Podobnie będzie służył 200 osobom, które kalendarz zamówiły. Dziękuję.
I sprzedaję dalej.

W przyszłym roku też wydam kalendarze, ale już może w mniejszym nakładzie…
I na pewno ulepszonym kształcie.

6. Zaczęłam pisać felietony dla Wysokich Obcasów, napisałam na razie dwa, pracuje nad kolejnym, ale już jestem w tego dumna, ponieważ było to jedno z moich marzeń. Było to dla mnie bardzo ważne, droga do celu była wyboista i kilka razy po drodze myślałam, żeby się poddać, ale śmiało dążyłam do celu. Jestem z tego powodu bardzo dumna.
Ciekawe gdzie zaprowadzi mnie ta droga. Bo każdy cel to dla mnie droga lubię wyznaczać sobie takie cele, dzięki którym ta droga się rozwidla, unosi, pokazuje nowe możliwości.
Tutaj możesz przeczytać felieton Dlaczego wierzymy w księżniczki, a nie wierzymy w siebie?
Tutaj zapraszam Cię do przeczytania Zamiast postanowień drobiazgi pełne czułości. Jak zaplanować nowy rok ?

7. Na koniec jestem dumna, że złapałam balans, być może Wam wydaje się, że jestem ciągle w biegu, ale ja odnajduje czas, żeby wieczorem dzieciom przeczytać bajkę, znajduje czas, żeby zapytać je, z czego dziś są najbardziej zadowolone, żeby wytrzeć łzy i wyprzytulać smutki jeśli takie są, znajduje czas, żeby usiąść przy ich łóżku i popatrzeć jak śpią. Znajduje czas, żeby poćwiczyć, pobiegać z psem, znajduję czas, żeby zabrać męża na randkę i wspólnie poplanować i pomarzyć, znajduje czas, żeby pisać. Znajduję czas, żeby w pracy zatrzymać się nad ludźmi, zapytać ich jak się czują, o czym marzą, czego oczekują, znajduję czas, żeby widzieć ludzi, a nie tabelki.

Czuję dużą wdzięczność za tamten rok, za wszystkie chwile szczęścia, wszystkie pauzy i wiedzę. Czuję gotowość na to, co przede mną.

Dziękuję, że ze mną jesteście i to czytacie, czuję się tym zaszczycona.

 

Photo by Daniel Squibb on Unsplash

Podziel się wpisem z innymi

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email

Największa satysfakcją dla blogerki jest pogadać.
Jeśli jesteś tu po raz pierwszy powiedz cześć, jeśli znamy się już dłużej powiedz coś więcej.
Napisz, skomentuj, poznajmy się, pogadajmy.

Jeśli ten wpis Ci się spodobał i czujesz, że spodoba się też Twoim znajomym – będę wdzięczna, jeśli udostępnisz go na  Facebooku
Dużo mnie jest też na Instagramie. Rozkręcam się na Instastories (powoli, ale jednak).

Udostępnij na FB

Dodaj komentarz

one × three =

Close Menu
×
×

Koszyk