FIRMĘ TWORZĄ LUDZIE (13)
Katarzyna Burchacka - Klimczuk

Katarzyna Burchacka - Klimczuk

8 zasad dobrego jedzenia

Trzy lata temu zaczęłam dochodzić do rozmiaru 40, biłam się z myślami, rzucałam się na diety pomidorowe — strać 5 kg w tydzień, głodówki pseudo oczyszczające, diety kapuściane, potem zmęczona pomyślałam, jestem mamą, nie muszę już mieć figury nastolatki.
Wtedy podjęłam decyzję, że wybiorę się do dietetyka. Zawalczę o swój wizerunek i kondycję.
Pana Kamila wygooglałam.
Wydawało mi się, że jem niewiele, a tyłam, miałam mniej energii i słabe samopoczucie. Żyłam wtedy szybko, dużo pracowałam.
Pierwsze zadanie, jakie dostałam od dietetyka to — zapisać co jem i co pije w ciągu dnia, i tak przez 3 dni. Drugie to badani krwi.
Badania wypadły w porządku, okazało się, że popełniam błędy w odżywianiu się.
Kiedy zapisałam jak wygląda mój dzień żywieniowo, aż sama się zdziwiłam. Na śniadanie jadłam kapkę, na drugie śniadanie kawę z mlekiem i cukrem, a na lunch drugą kawę, około 17 wpadałam do domu i robiłam obiad, zwykle byłam już bardzo głodna, więc miałam ogromną ochotę na jedzenie tłuste lub słodkie, a najlepiej najpierw tłuste, a potem słodkie.
Pan Kamil zwrócił mi uwagę na to, że jem za mało, dlatego mój organizm wszedł w fazę odkładania, bo byłam dla niego tak nieprzewidywalna, że lepiej mieć coś na zapas.
Zapasy okładały mi się na brzuchu i w okolicach bioder, byłam głodna i wkurzona.
Wówczas ustaliliśmy kilka zasad, których staram się trzymać do dziś,
Te zasady dają mi dziś odpowiednią wagę, formę oraz samopoczucie.

1. Nie dopuszczaj do głodu.

Bądź przygotowana na głód, jeżeli zjadłam śniadanie o godzinie 9.00, to wiem, że koło 12.00 będę znowu głodna, więc planuje ten posiłek i jem go o określonej godzinie, nastawiam sobie budzik na tę godzinę, który przypomni mi o jedzeniu. Zdarzało mi się pracować tak intensywnie, że zapomniałam o tym, żeby jeść czy pić.

2. Jedz co 3-4 h, nie podjadaj między posiłkami.

Nawet jeżeli poczujesz ochotę, żeby coś zjeść, wytrzymaj do wyznaczonej godziny. Jeżeli ciągnie Cię w stronę słodyczy, to znaczy, że dostarczyłaś za mało węglowodanów, czyli w wyznaczonej godzinie zjedz chleb pełnoziarnisty, kaszę, ryż.

3. Jeśli chcesz wypić kawę, pij ją do posiłku, a nie pomiędzy.

Nie potrafię zrezygnować z kawy z mlekiem, w zasadzie piję mleko z kawą i cukrem. Piję ją po posiłku, traktuję ją jak deser, jeżeli miałam jeszcze ochotę coś zjeść, to kawa daje mi poczucie najedzenia się i sytości.

4. Pij 5 szklanek wody na dzień.

250 ml x 5 to 1,25 l wody na dzień, powinno być 2 l. Dlatego do tego wypijam jeszcze sok pomidorowy do posiłku, herbatę miętową i kawę z mlekiem jako mój deser. Wiem, że łatwo o tym zapomnieć dlatego w moim nowym kalendarzu, każdego dnia jest miejsce, żeby zaznaczyć, że wypiłam wodę.

5. Jak nie masz co zjeść, złap banana i orzechy, to połączenie to dla organizmu pełny posiłek.

Drugim moim sprawdzonym posiłkiem na szybko jest serek wiejski z pełnoziarnistym pieczywem i sok pomidorowy, owsianka z orzechami na wynos.

6. Bądź aktywna, mój rytm jest taki, że każdego dnia ćwiczę ok. 20 minut, natomiast 3 razy w tygodniu ok. 45 min.

45 minut to zwykle jest bieg z elementami ćwiczeń, a te 20 minut to trochę biegu, żeby organizm wszedł w odpowiednie tętno, ćwiczenia mięśni brzucha, ramion i pleców, to obszary, które są dla mnie ważne. Dotyka mnie czasem ból pleców z uwagi na siedzący tryb pracy, dlatego po prostu muszę to robić, żeby się nie rozsypać.

7. Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia.

To tez mój ulubiony posiłek w ciągu dnia i najlepiej czuję się, gdy zjem go do godziny po wstaniu. Często myślę, że mogłabym jeść 5 śniadań na dzień. Moja ulubione wersja to owsianka na mleku z miodem i orzechami w tygodniu, jajka w różnych wersjach przez weekend. Jajka na miękko, jajka faszerowane, jajecznica, jajka w koszulkach, szakszuka, omlet z pieczarkami, jajko sadzone.

8. Posiłki urozmaicaj warzywami i owocami.

Nie możesz ich zjeść w dowolnym momencie dnia, należy je wkomponować w posiłek.

To osiem zasad, które zapamiętałam i wdrożyłam ze spotkań z dietetykiem (zapraszam Was na jego stronę tutaj). Ostatnio Pana Kamila zaprosiłam do firmy, żeby spotkał się z moimi liderkami i opowiedział im o zdrowym trybie odżywiania. Przy okazji tego spotkania umówiliśmy się na pewną współpracę. Od dziś będę korzystać z przepisów, które Pan Kamil i jego żona również dietetyczka, wrzucają na stronę i będę je w ramach bloga udostępniać.
Będzie zdrowo i smacznie.

Photo by Monika Grabkowska on Unsplash

Podziel się wpisem z innymi

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email

Największa satysfakcją dla blogerki jest pogadać.
Jeśli jesteś tu po raz pierwszy powiedz cześć, jeśli znamy się już dłużej powiedz coś więcej.
Napisz, skomentuj, poznajmy się, pogadajmy.

Jeśli ten wpis Ci się spodobał i czujesz, że spodoba się też Twoim znajomym – będę wdzięczna, jeśli udostępnisz go na  Facebooku
Dużo mnie jest też na Instagramie. Rozkręcam się na Instastories (powoli, ale jednak).

Udostępnij na FB

Dodaj komentarz

14 − eight =

Close Menu
×
×

Koszyk